Pojawienie się smoły w kotle czy brązowych wykwitów na kominie nie jest naturalnym objawem spalania węgla i drewna. To sygnał alarmowy, że Twój kocioł „kisi” opał zamiast go spalać. Zobacz, jak zdiagnozować przyczyny powstawania „asfaltu” i jak trwale przywrócić sprawność instalacji bez zbędnych wydatków.
Przyczyną problemów ze smołą i sadzą jest produkcja dymu „wędzarniczego” zamiast czystego płomienia. Składniki lotne zawarte w paliwie, zamiast spłonąć w wysokiej temperaturze, skraplają się na chłodnych ściankach kotła i komina. Za powstanie tej twardej, błyszczącej warstwy odpowiada kilka konkretnych błędów:
Zanim podejmiesz radykalne kroki, warto ocenić popularne metody walki ze smołą i sadzą. Wkład kominowy to rozwiązanie często polecane przez fachowców. Instalacja stalowego elementu zapobiega wsiąkaniu „asfaltu” w murowany komin, co chroni przed plamami na ścianach wewnątrz domu. Należy jednak pamiętać, że wkład sprawia jedynie, iż cuchnąca breja spływa bezpiecznie do wyczystki – to ochrona budynku, a nie naprawa procesu spalania.
Podobnie działają preparaty do usuwania sadzy. Te chemiczne dodatki mają za zadanie odciągnąć wodę ze smoły, czyniąc ją kruchą i łatwiejszą do usunięcia mechanicznego. Często w tym samym kontekście przywołuje się ludowe sposoby, jak spalanie obierek z ziemniaków, jednak ich skuteczność nie jest potwierdzona rzetelnymi badaniami. Chemia i domowe metody to pomoc doraźna, gdyż przy ciągłym braku powietrza w palenisku nie nadążą one z neutralizacją nowych warstw osadu.
Najbardziej drastyczną metodą jest wypalanie komina. Samodzielne podpalanie sadzy od dołu jest skrajnie niebezpieczne. Niekontrolowany pożar komina zdarza się najczęściej w środku nocy i może doprowadzić do tragedii. Bezpieczne czyszczenie komina ogniem to wyłącznie stopniowe wypalanie od góry przez wyspecjalizowaną ekipę, które ma sens tylko po usunięciu technicznych przyczyn dymienia.
Usuwanie „asfaltu” to proces żmudny, ponieważ nie ma na niego jednej „cudownej” metody. Wymaga on zastosowania konkretnych technik mechanicznych lub systemowych, które pozwolą bezpiecznie oczyścić instalację:
Warto wiedzieć, gdzie obecność smoły jest dopuszczalna, a gdzie świadczy o awarii. W kotłach dolnego spalania smoła w komorze zasypowej (tam, gdzie leży węgiel) jest rzeczą naturalną i wynika z powolnego podgrzewania opału. Nie należy się nią przejmować, o ile wymiennik za palnikiem pozostaje suchy i czysty.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w kotłach podajnikowych. Nadmiar sadzy w takich urządzeniach często powoduje ruszt wodny umieszczony bezpośrednio nad palnikiem. Wychładza on płomień przed dopaleniem się gazów, co skutkuje szybkim zarastaniem kotła. W takich przypadkach różnica w czystości spalania względem kotłów bez rusztu wodnego lub z rusztem żeliwnym jest diametralna.
Prawdziwą poprawę daje jedynie wyeliminowanie przyczyn produkcji dymu. Zrozumienie parametrów opału i unikanie 7 najczęstszych błędów przy paleniu pozwoli Ci zapomnieć o brudnym kotle. Pamiętaj, że czysty wymiennik to wyższa sprawność i bezpieczeństwo Twojego domu.
Nie pozwól, by smoła i sadza „zjadały” Twoje pieniądze. Pamiętaj, że czysty piec to nawet 10% oszczędności na opale. Odwiedź Auroland i wybierz sprawdzony węgiel o niskiej spiekalności, który zapewni Ci spokój przez cały sezon grzewczy!
pracujemy z najlepszymi na rynku